Powrót do źródeł…powrót do korzeni…
6 Listopad 2011 at 7:51 Dodaj komentarz
Każda rzeka ma miejsce, gdzie swój początek bierze. Źródłem to się nazywa. Stąd woda na ziemię wytryska, rozlewa się, do koryta wpada i dalej ku wielkiej wodzie płynie. Po drodze wody przybywa, rzeka zmienia się swe wody tocząc…Lecz gdy źródło uschnie, rzeka istnieć przestanie….
Tak samo drzewo, gdy z jednego nasionka wyrasta, najpierw korzeń wypuszcza. Potem dopiero nad ziemię najpierw listki, potem gałęzie, w końcu konary rozwija. Korzeń drzewo mocno w miejscu trzyma, drogocenne soki z ziemi ciągnie, dzięki którym drzewo żyć może. Drzewo rośnie, schronienie, pokarm i cień stworzeniom daje. Bez korzenia niechybnie umrzeć musi…
Na nową karencję swojego Wodzowania powrót do źródeł, powrót do korzeni Okoczii zapowiedziałem. Do tego co najważniejsze, co stanowi o byciu Szoszoinem, co nas spośród innych v- narodów wyróżnia. Do naszej histeri i tradycji sięgniemy, do naszych początków wrócimy…
Dlatego też niedługo wyruszy wyprawa na nasze stare forum, gdy jeszcze hołd bogowi YoYo oddawaliśmy. Tam na juczne bizony spakujemy przedmioty, rzeczy porzucone i niedokończone… To bogowi CBA dowieziemy i tu albo w Muzeum Histerii złożymy, albo korzystać będziemy… na nowo ich wartość odkrywając.
Druga wyprawa do naszej kolebki wyruszy, na Wyspę Ramberta, skąd pierwsi Szoszoini przybyli.
Nie myślcie jednak , że Okoczia sama w sobie się zamknie, tylko na minione czasy spoglądając. Na v-świat otwarci będziemy. Pewne zmiany na Okoczi bogowie nam szykują, o których coraz częściej Szamanka, po swoich widzeniach mi powtarza. Szoszoini jednak odważnie i spokojnie w przyszłość spoglądają, o swoich korzeniach i źródłach nie zapominając…
Samotny Wilk
Wódz Okoczii
Entry filed under: Poznaj Szoszoina, Rozmaitości. Tags: .
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed