Znowu Wodzem obrany…
5 Listopad 2011 at 6:55 Dodaj komentarz
Szoszoini wybrali nowego a zarazem starego Wodza Okoczii. Został nim Samotny Wilk czyli ja
Za poparcie bizoniaście dziękuję. To będzie już 4 karencja. Kolejne 3 miesiące przed nami….
Jak nasza tradycja nakazuje, obranie stosownie opić trzeba. Wódz 2 puchary z Kojotówką wychylić musi. Jeden z nich mały miodem przyprawiony, drugi duuużo większy gorzkimi ziołami zaprawiony, żeby smak wodzowania poczuć. Potem Wódz odpocząć przed trudami wodzowania powinien.
A po odpoczynku się się zacznie… Stolce Puchaczowe poobsadzać, Ambasadorów w obce kraje posłać, rozmowy prowadzić, Szoszoinów do działania zachęcać, stosy skór podpisywać, w przyjacielskie kraje jeździć, głowy koronowane i mniej koronowane na Okoczii gościć…. i tak wkoło Bizona.
Nie ma letko Wódz Okoczii, mówię Wam
To samo wszyscy zebrani w Saloonie Szoszoini potwierdzili. A ja umyśliłem, żeby w nowej karencji powrót do źródeł, albo do korzeni ( jak kto woli
) urządzić.
Ale o tym później. Wpierw odpocząć trzeba…
Samotny Wilk
Znowu Wodzem obrany…
Entry filed under: Rozmaitości. Tags: .
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed